Painting with nature / Malowane naturą

Moja przyjacióła, zainspirowana sztuką szwedzkiej artyski Jonny Jinton, która tworzy przepiękne obrazy używając farb, zrobionych własnoręcznie z kamieni czy piasku, zaproponowała, abyśmy i my spróbowały namalować obraz naturą. “Brzmi jak najprawdziwsza Mała Radość,” pomyślałam sobie, a przyjaciółce powiedziałam: “No to, na co czekamy? Do dzieła!”

Do placaka spakowałam więc swój czerwony czajniczek, pędzle i moździeż. Wyruszyłyśmy na plażę bardzo wczesnym porankiem. Tylko my, szum fal i spokój. Żadnych ludzi, żadnego hałasu. Kojąco. Relaksująco.

Rozpoczęłyśmy naszą twórczą pracę od rozdrobnienia muszelek,liści herbaty i przesiania piasku przez sitko. Następnie dodałyśmy odrobinę wody i specjalny żel, aby zagęścić naszą naturalną farbę. Ale miałyśmy zabawę! Jak na pierwszy raz, myślę, poszło nam całkiem nieźle. Najważniejsze jest to, że spędziłyśmy razem pięknie czas, praktykując filozofię Małych Radości w najczystszej jej formie: w dobrym towarzystwie, w naturze, odprężająco i twórczo, bardzo szczęśliwie.

PS. Wszystkie pigmenty zrobione są wyłącznie z naturalnych materiałów: herbaty, popiołu, węgla drzewnego, muszelek, piasku, kurkumy, wody deszczowej i wody morskiej.

Art by Monika Holmes and Ayumi Harada